Dzielenie się swoim niebem

Odcinek ten dedykuję Nauczycielkom-mamom,
które wciąż pędzą…
ale które zawsze – zdążają na czas.

***
Ona wita mnie pierwsza. Jestem zmęczona, słaba i okropnie chce mi się pić. Łapię oddech dopiero po tym, jak zajmuję miejsce na sali, a blado-czerwony kolor policzków rozlewa się na szyję i dekolt. Wyglądam, jakbym przebiegła maraton. Okropnie się wstydzę. Mam rozwiane włosy, resztki pudru i ślady łez zmieszane z tuszem do rzęs.

Słyszę…

– A teraz poprosimy Adasia, aby jeszcze raz powiedział wierszyk specjalnie dla swojej mamy – jego pani podaje mu mikrofon, a on prostuje się i czerwieni. Ze szczęścia. Piotr nie dowierza i onieśmiela mnie swoim wzruszeniem. Prawie nie oddycham w obawie, że gdy się poruszę, czar pryśnie i znowu znajdę się w pracy. Adaś mówi swój wierszyk lekko, dumnie i pogodnie. Jest w nim słońce i ulga, że mama – i tym razem go nie zawiodła. Słyszałam ten wierszyk codziennie, Adaś powtarzał go przed snem. Tym razem tekst wydawał mi się dłuższy, sens brzmiał szczególnie, a głos Adasia przyprawił o dreszcz i wzruszenie. Wstaję i biję brawa tak głośno, że schodzą się panie stojące na dyżurze. Adaś biegnie do mnie, ciągnąc za sobą kabel od mikrofonu. Wpadamy sobie w objęcia. Łzy lecą mi po policzkach tym razem odważniej, bo szczęście ma swoje wyjątkowe prawo pierwszeństwa. Mikrofon ląduje na stoliku, zbierając szepty gości, zaskoczonych, szanujących tę chwilę bardzo osobistą. Słychać kobiece słowa:

– To jest mama i nauczycielka przedszkola. Trudno dzielić swoje życie pomiędzy dwa światy, z których każdy jest przecież tak niezwykle wymagający…

Po dwóch stronach Twojego świata, czekają na Ciebie dzieci. Kochają, gdy wieczorem wracasz do domu. I czekają, kiedy rano wejdziesz do sali.

***
Gdy spojrzałam na nich, zobaczyłam świat idealny. Taki, o jakim marzyłam jeszcze zanim zostałam nauczycielką. Na jakiś czas przedszkole zamieniło się w pałac budowany na fundamentach szczęścia i najgorętszych uczuć. Każda mama zdążyła na czas. Ojcowie ściskali na kolanach swoje małe księżniczki i z uznaniem patrzyli na swoich dzielnych rycerzy. W rytmie miłości cieszył się wtedy świat. W rytmie uporządkowanym. Nie chcieli wychodzić z przedszkola. Bo dzieciom błyszczały oczy, rumieniły się buzie i spełniały marzenia. Bo działy się rzeczy niecodzienne. Nie będzie w tym nic dziwnego, jeśli powiem: zaczarowane.

I wtedy wybiegłam w samej sukience, zarzucając tylko kurtkę i błagając los o puste ulice i zielone światła. Wyszłam na ulicę, zatrzymując pierwszą napotkaną taksówkę.

***
Nauczycielko, jesteś mamą. Pielęgnuj ten tytuł. To on czyni Cię wyjątkową nauczycielką przedszkola. Zmruż oczy do słońca, napełnij się wiosną, posmakuj powietrza. Maj jest jedynym miesiącem, w którym Twoje dwa światy: prywatny i zawodowy, zbliżają się na odległość, na jakiej nigdy nie odważyły się skonfrontować. Odbierz tę majową rzeczywistość z całym jej emocjonalnym inwentarzem. Przygotuj się na jeszcze więcej wrażeń, bo maj jest miesiącem wymagającym. Niesie ze sobą uczucia, o których Ty wiesz najwięcej.

Być mamą i być nauczycielką przedszkola to ogromne wyzwanie. To niezwykła opowieść o sercu podzielonym na pół. To czas, w którym wciąż trzeba podejmować decyzje. To dzielenie się swoim niebem. To również praca oparta o bezcenne, podwójne doświadczenie. Ponieważ każdego dnia stawiasz czoła wyzwaniom macierzyństwa, ponieważ wiesz, jak trudnym tematem jest wychowanie i jak ogromnym wydarzeniem jest pierwsza piątka i pierwszy pocałunek. Wchodzisz w świat swoich wychowanków jak turysta z bogatym zapleczem umiejętności i ogromnym bagażem przeżyć. Możesz dzielić się wiedzą, siać ziarno, czuwać i pielęgnować. Ale pamiętaj, że synonimem tego zawodu jest odwaga. Trzeba być bardzo odważnym, aby wziąć na swoje barki zaufanie wielkich rozmiarów. Dzieci w przedszkolu ufają Ci, że jutro do nich przyjdziesz. Twoje prywatne dzieci wierzą, że wygrają z Twoim czasem. I że zawsze będą na pierwszym miejscu.

Twoje prywatne dzieci każdego dnia uczą Cię, jak być nauczycielką przedszkola przez duże „N”. To najwartościowsze studia, najdroższe szkolenia, najpiękniejsze emocje. Twoi wychowankowie widzą w Tobie swoją mamę. Nie trać tej wiedzy. Potraktuj podopiecznych w taki sposób i naucz ich jeszcze więcej o życiu, aby kiedyś umieli przekazać tę wiedzę o miłości Twoim wnukom.

Przedszkole to lustro, w którym odbijają się emocje zewnętrznego świata. Stać Cię na wiele. Bo jesteś nauczycielką przedszkola i mamą. To dwie silne role, jakie może pełnić tylko ktoś wyjątkowy. Ktoś taki jak Ty.

***
Przeczytaj część pierwszą


Karolina Turek – mama dwójki dzieci, nauczycielka przedszkola „zainspirowana” dzieckiem. Uwielbia pisać i tę pasję konsekwentnie łączy z zawodem, opisując swoje zawodowe doświadczenia zdobywane w pracy z dziećmi. Między wierszami Karoliny, spotyka się wrażliwość „o parę numerów za dużą” – jak sama o sobie mówi. Czasem jej to przeszkadza, a czasem pomaga w dostrzeganiu tego, co istotne w byciu nauczycielką. Stara się jak najwięcej mówić o empatii, stawiając ją za fundament w budowaniu swoich wartości. Autorka książeczki adaptacyjnej „Wkrótce będę przedszkolakiem. Książka wprowadzająca dziecko w świat przedszkola” i „Niekończąca się historia… Poradnik dla rodziców o tym, jak wprowadzić dziecko w świat przedszkola”, oraz książki „Nauczycielka przedszkola. Pomiędzy pasją a zagubieniem”. Pisząc bloga, konsekwentnie zadaje pytania o miejsce nauczycielki przedszkola w dzisiejszej edukacji, a także w zwykłej codzienności wielu rodzin. Blog traktuje jak wartościową przestrzeń, w której spotyka się coraz więcej nauczycieli przedszkola – świadomych swojego zawodu i otwartych na szczerą dyskusję.

nauczycielka_blog