Mama nauczycielka

Praca nauczycielki wychowania przedszkolnego jest wyjątkowa. Mogą ją zrozumieć tylko ci, którzy sami są na tym stanowisku, a jednocześnie wykonują swoją pracę z pasją, a nie z konieczności. Rozpoczynając pracę w przedszkolu jako wychowawca, miałam ręce pełne roboty, musiałam mieć oczy dookoła głowy i sporo czasu w domu na przygotowywanie się do zajęć. Jak każdy początkujący nauczyciel. Praca od rana do nocy, w przedszkolu i w domu. Wdrożenie się do zasad panujących w placówce, poznanie dzieci, rodziców, zrozumienie i wypełnianie dokumentacji, pochłaniały wiele godzin i wysiłku. Dlatego twierdzę, że to zawód dla naprawdę zdecydowanych ludzi, którzy kochają swoją misję, jaką jest praca z dziećmi. 

A gdzie czas dla rodziny? Pamiętam, że we wrześniu tego roku, w którym rozpoczęłam przygodę z przedszkolakami, nie odzywałam się do męża. Nie dlatego, że byłam obrażona, lecz nie miałam na to czasu! Tak bardzo chciałam jak najszybciej i najlepiej się wdrożyć do życia w przedszkolu, że nie miałam czasu dla bliskich.

fot. Blog: Z książką w sercu/ Agnieszka Czeszewska


I tu wielki ukłon dla mam nauczycielek. Drogie panie. Jesteście wyjątkowymi kobietami. Niezastąpionymi. Jedynymi w swoim rodzaju. W pracy oddajecie swój czas, serce, uśmiech dzieciom osób, których nie znacie. Nie obchodzi was, kto z jakiego domu pochodzi, czy jest z miasta, czy ze wsi, czy ma jedno dziecko, czy pięcioro. Dla was liczy się dziecko tych osób. To jemu oddajecie się w stu procentach. Przytulacie je, pomagacie mu w czynnościach samoobsługowych, prowadzicie atrakcyjne zajęcia i fascynujące zabawy, by dzięki nim mogło się rozwijać, czytacie bajki, wychodzicie na spacery, budujecie wspólnie wieżę z klocków lub układacie puzzle. Każdą chwilę w pracy poświęcacie cudzym dzieciom, które bardzo szybko stają się waszymi dziećmi. Te dzieci są małymi ludźmi, za które jesteście odpowiedzialne, pragniecie ich szczęścia, bezpieczeństwa, obdarzacie je ogromną cierpliwością i uczuciem. 

Każda nauczycielka mówi, że to jej grupa, jej dzieci. Przeżywa rozterki swych dzieciaków, myśli jak je rozwiązać, jak pomóc dzieciom, jak je wzmocnić i sprawić, by były szczęśliwe. 

Ale… Pamiętajmy, że większość kobiet, nauczycielek jest matkami. 

fot. Agnieszka Czeszewska/Blog: „Z książką w sercu”.

Mama. Piękne słowo. Cudowna rola. Każda mama wie, ile sił i trudu trzeba włożyć w wychowanie własnego dziecka. Jest to ciężka rola, lecz wspaniała. Pełna wysiłku, łez szczęścia i strachu, całego wachlarza emocji. Czy warto? Oczywiście, że tak, bo dziecko jest największym szczęściem. Jest największym skarbem na świecie. Dzięki niemu każdy dzień jest piękny. Miłość do dziecka jest bezwarunkowa. 

Nauczycielka wracając do domu nadal stara się mieć siły i radość w sobie dla swojego dziecka. Czasami pada na nos, bo dzień był ciężki, jednak mimo to robi dla swojego dziecka to, co najlepsze. Wspólny spacer, obiad, zabawy, odrabianie lekcji, czytanie bajek zawsze mają miejsce. A jeszcze trzeba znaleźć czas na sprawy domowe, przygotowanie się do pracy. I na to są siły. Nie wiem jak, nie wiem skąd, ale są. Nie chcę tu skrzywdzić pań, panów pracujących na innych stanowiskach, jednak w przedszkolu trzeba przez te kilka godzin dać z siebie wszystko, dosłownie całe swoje serce i duszę, by ta praca miała sens.

Będąc początkującym nauczycielem, podziwiałam koleżanki z pracy. Wzorowe nauczycielki, kochające mamy, wspaniałe żony, a i ciasto do pracy przyniosły i były na bóstwo zrobione. 

– Jak? – pytałam. 

– Jeśli chcesz, możesz wszystko – słyszałam.

Jedno zdanie, pełne szczerości i motywacji. Wtedy uwierzyłam, że w przyszłości mogę być nauczycielką i mamą. A to były dwa moje największe marzenia w życiu. I wiecie co? Właśnie jestem w trakcie ich realizacji. 

Drogie mamy nauczycielki, właśnie rozpoczynacie kolejny rok pracy, pełen niewiadomych, jednak życzę wam, byście, mimo to, miały wspaniały czas przed sobą, życzę wam wytrwałości, cierpliwości i dalszej radości ze swojego życia.

Pamiętajcie, jesteście WYJĄTKOWE, jesteście SUPER NAUCZYCIELKAMI i MAMAMI. Jesteście drogowskazem dla wielu małych serc. A to nie lada wyzwanie.

_____________________________________________________________
Agnieszka Czeszewska
Nauczycielka Wychowania Przedszkolnego w Przedszkolu Miejskim nr 3 „Niezapominajka” w Białogardzie
Pani Agnieszka w wolnym czasie czyta książki i chętnie dzieli się swoimi wrażeniami na ich temat, publikując ciekawe wpisy na swoim blogu: https://z-ksiazka-w-sercu.blogspot.com/