Archiwum kategorii: Karina Perkowska

idealny nauczyciel nie istnieje

Zastanawialiście się kiedyś nad tym, jaki to jest idealny nauczyciel? Jakie powinien mieć cechy, jak się powinien zachowywać?
Kiedyś zadałam sobie to pytanie. Najpierw na studiach, kiedy zastanawiałam się, czy droga, którą wybrałam, jest tą właściwą (swoją drogą – dalej nie wiem…).

Będąc na praktykach, obserwowałam nauczycieli.
Przyglądałam się moim koleżankom z grupy, roku.

Później, kiedy rozpoczęłam swoją przygodę z zawodem nauczyciela już na poważnie – obserwowałam swoje koleżanki z pracy.

Za chwilę ktoś mi powie, że obserwowałam, żeby oceniać.
Nic bardziej mylnego.
Obserwowałam po to, żeby samej się czegoś nauczyć, podpatrzeć.

Wiecie, co z tych moich obserwacji wynikło?
Nie wiem, może się mylę.
Ale – przynajmniej według mnie – idealny nauczyciel nie istnieje.

Każdy z nas posiada niezliczoną ilość zalet – ktoś potrafi na poczekaniu wymyślić piosenkę i ją zaśpiewać, a ktoś inny potrafi wytłumaczyć przedszkolakom fizykę kwantową. Potrafimy na zawołanie przybierać różne role (ostatnio zostałam mamą Anny i Elsy na przykład.
A dlaczego akurat nią? – „Bo to szybka rola jest – pomacha nam pani i się pani utopi w morzu”). Potrafimy bawić się z dziećmi w berka na przedszkolnym podwórku i w nosie mamy to, że wcale wtedy nie wyglądamy poważnie. Potrafimy zaradzić też dziecięcym smutkom.
Ale, żeby nie było tak kolorowo, mamy też i swoje wady – nie zawsze dobierzemy zabawę odpowiednio do wieku dzieci. Zdarza się, że brakuje nam słów i nie potrafimy czegoś wytłumaczyć – co dla nas jest oczywiste, a dla dziecka niekoniecznie. Czasami podstawowe zasady metodyki potrafią odejść w niepamięć. Są też takie dni, kiedy wszystkiego nam się odechciewa, i jak bardzo byśmy się nie starali, nie potrafimy ukryć przed dziećmi złego samopoczucia. I umówmy się – zdarzają się takie sytuacje, kiedy dajemy dzieciom wejść sobie na głowę.

Biorąc pod uwagę powyższe wady i zalety (a także te, których nie wymieniłam, bo miejsca by nie wystarczyło), pewnie każdy z nas odnajdzie pośród nich siebie. I gdybyśmy tak chcieli stworzyć encyklopedyczny opis, słownikową definicję nauczyciela idealnego, nie uda nam się to. Bo taki nauczyciel po prostu nie istnieje.

fot. Emilia Rak/Bliżej Przedszkola


Powiem Wam jednak za to, że mimo wszystko jesteście idealni!

Jesteście idealni dla swoich przedszkolaków, uczniów.
Wiecie, dlaczego?
Bo dla każdego Małego Człowieka ich Pani/Pan/Ciocia/Wujek są – zaraz po rodzicach – najważniejszą osobą na świecie. Inspiracją. Wsparciem. Mistrzem.

Tak, w oczach naszych podopiecznych jesteśmy idealni, inna Pani czy Ciocia, inny Pan czy Wujek nie jest już tak wspaniały. „Inny” nie ma już takich czadowych pomysłów, jak „Swój”.
Podświadomie też dopasowujemy się do charakteru grupy, z którą pracujemy. Wyszukujemy takie zabawy, zadania, które ich zainteresują. Wyznaczamy wspólnie pewne obowiązujące
w grupie zasady.
„Swojemu” błędy są wybaczane, „Innemu” – wytykane.
„Inny” nie rozumie tak, jak „Swój”.

„Idealny nauczyciel (nie) istnieje”.
Bo dla świata idealny nauczyciel nie istnieje.
Za to Młody Człowiek zawsze odnajdzie w nas pierwiastek ideału.

___________________________________________________________________
Karina Perkowska

Nauczycielka Wychowania Przedszkolnego w Miejskim Przedszkolu
Nr 34 im. Jasia i Małgosi w Katowicach.