Miesięczne archiwum: kwiecień 2021

Kształcę zdalnie, nienachalnie…

To post z 20 marca 2020 r. Czy coś się zmieniło?

Nie jest to forma krytyki kogokolwiek, bo nie mam do tego prawa, kompetencji ani nie jestem władna. To próba zwrócenia uwagi na to, że wszystko z umiarem, a „nadgorliwość gorsza od faszyzmu”. Chodzi oczywiście o pracę zdalną w przedszkolu. Sądzę, że my, nauczyciele, zamiast bez opamiętania robić kopiuj wklej, powinniśmy coś „małego, a mądrego” wykombinować, a resztę czasu poświęcić na bezpośrednią komunikację z drugim człowiekiem. Bo Rodzice tak jak my boją się o Dzieci, o zdrowie, o bliskich i o to, czy będą mieli pracę i z czego żyć. Rozmowa pomaga na frustrację, doły, zniżki nastrojów. Jesteśmy po to, by wspierać Rodziców, co też niniejszym staram się czynić z potrzeby serca, bo taka jestem, bo tak chcę i czuję…

Przemyślenia… bo jeszcze myślę…

I właśnie tak sobie myślę, że w natłoku informacji, zaleceń, coraz to nowych pomysłów dotyczących pracy zdalnej my, Nauczyciele Przedszkola, musimy umieć się zdystansować i nie zatracić zdrowego rozsądku. Oczywiście już czytałam wpisy na różnych forach dotyczące pracy zdalnej nauczycieli przedszkola. Brzmią one mniej więcej w tym tonie, że nauczyciele w szkołach pracują, zadają nawet, ale przedszkolanki to nie. Więc po pierwsze: do nazywania mnie przedszkolanką lub wręcz opiekunką mam stosunek ambiwalentny, nie boli mnie i nie dotyka, a świadczy tylko wymownie o niewiedzy osób piszących. I gdybym chciała odbić piłeczkę, to opisałabym to, co teraz dzieje się w pracy zdalnej szkół. Nie byłoby to miłe. Za dużo, za szybko, bez umiaru. Ale nie mój to folwark. Po drugie, Drogie Koleżanki i Koledzy Nauczyciele Przedszkola: owszem pracujemy zdalnie. Cały czas, całą dobę niemal jesteśmy do dyspozycji Rodziców: Facebook, Messenger, strona przedszkola, kontakt telefoniczny. Proponujemy zabawy, sposób spędzenia czasu, dopytujemy, informujemy, polecamy, piszemy i piszemy i piszemy. I pewnie wszyscy tak robimy. Zwracam tylko uwagę na jedno – wszystko z umiarem, w granicach rozsądku. Zwracam też uwagę, że „propozycje zabaw” to propozycje aktywności, a nie zadania, karty pracy dla maluchów, które należy wydrukować, wykonać i jeszcze odesłać do sprawdzenia. A widziałam też tak obszerne zestawy zadań, ćwiczeń proponowane Rodzicom na jeden dzień, że nikt tego fizycznie nie jest w stanie wykonać z małym Dzieckiem. Nie, proponuję zabawy, które można wykonać z Dzieckiem w domu, spokojnie, bez nerwów, bez stresu. I są to tylko propozycje, nie mam prawa wymagać ich wykonania. Proponując chcę zwyczajnie pomóc Rodzicom przetrwać ten czas. Bo czas nam umyka, a w wieku przedszkolnym nie możemy pozwolić sobie na sytuacje niewykorzystane, czas zmarnowany, stracone chwile i przegapione momenty. Bo one drugi raz się nie powtórzą.

To teraz przykład, zaproponuj Rodzicom zabawę „Wiosenny wyjazd do…”:

Zakładamy stroje kąpielowe, nalewamy wody do wanny (obok wanny można postawić kwiaty, świeczki, a nawet coca colę, a co, wypita raz w życiu nikogo nie zabije, itp. według własnej inwencji). Włączcie wspólnie wybraną muzykę. Kreatywność Dzieci Was zaskoczy. Wymyślcie miejsce, czasem odległe bardzo, czas. Dowiecie się wzajemnie od siebie, jak tam dojechać, co tam się je, jakie są zabytki, zwierzęta, stroje. Porozmawiajcie o bilecie, jak go kupić, gdzie i za ile, i czy pieniądze ze „świnki skarbonki” wystarczą, czy na następny wyjazd trzeba oszczędzać. Nie dajcie gotowych odpowiedzi, stwórzcie sytuację badawczą, sytuację problemową, a zobaczycie i będziecie zaskoczeni, jakie macie mądre Dzieci. I proszę nie oponować, nie przerywać, gdy maluch oświadczy, że w Egipcie je się tylko kluski z serem (a swoją drogą może to już być pomysł na kolejną zabawę następnego dnia… „Restauracja” albo „Podróż kulinarna po…” albo „Z talerzem po…”), a w Chorwacji tylko spaghetti, niech mówi, niech wyraża siebie, poznacie własne Dziecko od strony, której nie znaliście. To jest zabawa, Dziecko ma prawo pobudzić wyobraźnię, a na prostowanie nieścisłości przyjdzie jeszcze czas. A teraz woda w wannie – morze? Jezioro? Rzeka? Basen? Woda z pianą – rysowanie palcami po pianie, co to za wzory? Woda – badanie wyporności, to Dzieci Wam wytłumaczą, dlaczego przedmioty toną lub nie, dlaczego gąbka chłonie wodę, i że woda bywa niebezpieczna. Będą ciągle mówić, więc czas na wprowadzenie kilku słów w obcym języku (każdy zna kilka prostych słów w jakimś obcym języku, nawet ja:)). Policzcie kąpielowe kaczuszki (wstęp do rozmowy o zwierzętach w Waszej wyimaginowanej krainie), określcie kolory, kształty, wielkość. Popatrzcie oczyma wyobraźni na dwie panie naprzeciw Was, te pod parasolem: jedna jest czarnoskóra, a druga na wózku inwalidzkim… Porozmawiajcie o wartościach, akceptacji, równości, tolerancji. Pływajcie, bo to też zabawa ruchowa i śmiejcie się przy tym do woli. A na koniec zróbcie zdjęcie dla babci i dziadka, bo przecież tęsknią bardzo.

Proste! Mega proste. Trzeba tylko chcieć… Moi Rodzice chcą. I mam nadzieję, że tę zabawę wykorzystają.

Drogi Nauczycielu Przedszkola,
proponując taką formę aktywności powodujesz rozwijanie wszystkich kompetencji kluczowych. Bo proces kształtowania i rozwoju kompetencji kluczowych zaczyna się właśnie od uczestnictwa Dziecka w różnych formach edukacji przez zabawę. Dzieci modelują, naśladują, same świadomie tworzą sytuację i aktywności, odkrywają i eksplorują otoczenie. Ta prosta zabawa „Wiosenny wyjazd do…” (albo nazwijcie ją sobie jak chcecie) rozwija wszystkie kompetencje kluczowe: porozumiewanie się w języku ojczystym – jest, porozumiewanie się w języku obcym – jest, matematyka i podstawowe naukowo-techniczne – są, informatyczne – są, uczenie się – jest, społeczne i obywatelskie – są, inicjatywność i przedsiębiorczość – jest, świadomość i ekspresja kulturalna – jest. Można? Można wszystko. Czyli mówiąc wprost rozwijamy mowę, rozszerzamy słownik czynny, mówimy po polsku i w języku obcym, rozwijamy społecznie i obywatelsko, wykorzystujemy zabawę jako podstawową aktywność Dziecka, inicjatywność, przedsiębiorczość, świadomość i ekspresję kulturalną, ciekawość, prowokujemy do zadawania pytań, rozwijamy matematycznie, naukowo-technicznie, uczymy uczyć się.

Przykładów takich zabaw jest cała masa i tylko od Was zależy, czy zaproponujecie je Rodzicom. Rodzice chętnie włączają się w działanie, wiem to. Pomagają, tworzą sytuacje problemowe, stwarzają sytuacje badawcze, tworzą kontekst zabawy. Są wspaniali, bo ufają nam.

Jeżeli, Drogi Nauczycielu Przedszkola, zaproponujesz Rodzicom zdalnie taką formę aktywności, pracy to jak najbardziej możesz być spokojny w czasie ewentualnej kontroli. Dlaczego? Otóż dlatego, że zdalnie realizujesz swoje zadania. I teraz, żeby nie było, że się wymądrzam, bo aż tak mądra nie jestem, zacytuję słowa niesamowitego człowieka, dyrektora, metodyka, fantastycznej, pięknej kobiety Agnieszki Czeglik.

„Gotowa recepta do kontroli 😉 . Przygotuj i zacytuj – Sposób realizacji PP pkt. 2 ,,Przedstawione w podstawie programowej naturalne obszary rozwoju dziecka wskazują na konieczność uszanowania typowych dla tego okresu potrzeb rozwojowych, których spełnieniem powinna stać się dobrze zorganizowana zabawa (…)”. Następnie pokaż, kochany nauczycielu, ten zapis z PP i zabawy, jakie przygotowałeś dla przedszkolaków i prosto w oczy kontrolującego stwierdź, że pracowałaś zgodnie z prawem oświatowym. Nie szukajmy zatem problemów – szukajmy rozwiązań 🙂

Nic dodać, nic ująć. Trochę Was zanudziłam, ale musiałam… Czułam taki nieokreślony irracjonalny wewnętrzny nieodparty imperatyw kategoryczny… 😉

Pracujmy więc zdalnie, nienachalnie, twórzmy niesamowite propozycje prostych zabaw, damy radę. Czego Wam i sobie życzę 🙂

Pozdrawiam!

Anna Mazurek

_______________________________________________________________________
Anna Mazurek – Nauczyciel Wychowania Przedszkolnego w Przedszkolu Nr 1 im. Janusza Korczaka w Bełżycach