O edukacji patriotycznej w przedszkolu…

Czym jest edukacja patriotyczna w przedszkolu? Czy jej założenia da się realizować z dziećmi w wieku przedszkolnym? Czy małe dziecko zrozumie to, co o samym patriotyzmie chcę mu przekazać? – być może i Waszych głowach kiedyś rodziły się takie pytania, na które szukamy odpowiedzi. Chciałbym przy tym temacie chwilę się zatrzymać. Od razu chcę napisać, że to, co przeczytacie, to moje spojrzenie w tej kwestii. Nie zamierzam przytaczać żadnych opracowań czy zdań innych ludzi. Moje spostrzeżenia oprę na doświadczeniu pracy jako nauczyciel historii klas 4-6, jak i nauczyciel wychowania przedszkolnego.

Przed nami 11 listopada – Święto Odzyskania Niepodległości. Jak dzieciom w przedszkolu tłumaczyć tę nazwę? Bo przecież niepodległość, jak słyszymy również w piosence, to trudne słowo. Czy przedszkole to już czas, by operować takim nazewnictwem? I tak, i nie. Oczywiście ile ludzi, tyle zdań. Ja też mam swoje. Wszystko oczywiście zależy od tego, z jaką grupą wiekową mamy do czynienia. 6-latkom możemy próbować naświetlać sytuację, mówić o rozbiorach, zaborach itd. dochodząc powoli do samej niepodległości. Moje obserwacje jednak pokazują, że czasem trochę na siłę próbujemy robić za dużo. A czy Święto Odzyskania Niepodległości to nie są urodziny Polski? Pewnie, że są. Zaśpiewajmy dla naszej Polski patriotyczną piosenkę, może zróbmy dla niej jakiś piękny papierowy tort, narysujmy dla Niej laurkę. Zróbmy jej prawdziwe urodziny. Oczywiście, nie pomijamy podczas tak ważnego święta tematyki symboli narodowych i ich poszanowania w codziennym życiu. Moje doświadczenie pokazuje ważną, według mnie, rzecz. Działania podejmowane w przedszkolu rzadko kiedy powtarzają się w szkole podstawowej. Tam dziecko wprowadzane jest już wielkimi krokami w historię narodu poprzez uroczyste apele, akademie, wystawy, spotkania ze świadkami itp. Czy zatem w przedszkolu nie powinniśmy organizować akademii patriotycznych? Oczywiście, powinniśmy i róbmy to. Trzeba je tylko robić w sposób zrozumiały dla dziecka. Operujmy symbolami, dobierajmy prawidłowo wiersze i utwory muzyczne. A przede wszystkim o ich treści rozmawiajmy wcześniej z dziećmi. Wytłumaczmy, co znaczy dane słowo czy sformułowanie. Powiedzmy prostym językiem o takiej czy innej postaci historycznej. Pięknym dopełnieniem tego wszystkiego są dwie rzeczy. Pierwsza to udział dziecka w miejskich obchodach święta. Każdego roku do pochodu miejskiego angażuję dzieci, które z biało-czerwonymi flagami i kokardami narodowymi idą razem z przedstawicielami naszego przedszkola, by złożyć kwiaty przy pomniku ofiar wojny. Druga to angażowanie rodziców i rodzin. Jest to najlepsze dopełnienie wszystkich działań, jakie prowadzimy w przedszkolach czy szkołach. Śpiewajmy razem hymn, sadźmy nowe drzewa, rysujmy razem laurki dla Ojczyzny.

fot. Łukasz Kiełbasa (prywatny album)

Kiedy myślę o edukacji patriotycznej w przedszkolu to zawsze, obok tego listopadowego święta, nasuwa się to drugie – Święto Uchwalenia Konstytucji 3 Maja. A dla mnie przede wszystkim święto naszych symboli narodowych. To właśnie wtedy, jeszcze bardziej niż w listopadzie, należy akcentować ten aspekt polskości. Moim celem zawsze było to, żeby uświadomić moim dzieciom czy uczniom klas starszych szkoły podstawowej, że majowe święta to nie tylko długi weekend przy grillu. Każdego roku zachęcam do wywieszania flag na swoich domach, balkonach mieszkań. Takie zachęcenie kieruję również do rodziców. Z dumą obserwuję potem łopoczące na wietrze flagi wyeksponowane na budynkach. Co robię w przedszkolu? Wykonuję flagi, kokardy narodowe, zachęcam do udziału w obchodach miejskich tego święta, organizuję przegląd mody patriotycznej, konkurs recytatorski, spotkanie okolicznościowe z rodzicami.

Niewątpliwie ważne jest to, by o tych dwóch świętach nigdy nie zapomnieć. Każdy z Was ma na pewno milion innych rozwiązań i sposobów mówienia o tych wydarzeniach. Dla mnie, jako nauczyciela, który całym swoim sercem czuje się Polakiem i patriotą, ważne jest też to, by o Polsce mówić na co dzień. I to robię, to staram się robić. Nasuwa mi się taka myśl, że w szkole podstawowej przedmiot nazywał się historia i społeczeństwo. Ten drugi człon doskonale oddaje to, co robimy w przedszkolu. Wprowadzamy nasze dzieci w społeczeństwo. W społeczeństwo, w którym przychodzi nam wszystkim żyć na co dzień. Czym to społeczeństwo zatem jest? Dla mnie kryje się ono pod wieloma słowami. Pierwsze z nich to fundament, podwalina wszystkiego – rodzina. To według mnie tu wszystko się zaczyna. Dom rodzinny dla mnie jest miejscem narodzin patriotyzmu. Z tego też względu niezwykle ważne jest organizowanie uroczystości o charakterze rodzinnym – Dzień Rodziny, Dzień Matki, Dzień Ojca, Dzień Dziecka, Dzień Babci i Dziadka. W ten sposób zaczynamy zapełniać serducho małego patrioty ważnymi wartościami. Na tym jednak nie można poprzestać, trzeba iść o krok dalej. W końcu zapytamy dziecko: Gdzie Ty mieszkasz? Czasem trzeba dużo czasu, by z ust malucha padła odpowiedź inna niż: w domu albo tam daleko. Ale poruszając inne tematy, nie zapominamy o tym. Staramy się nawiązywać do miejscowości, w której dziecko mieszka. I w ten sposób kroczymy dalej. W naszej edukacji patriotycznej idziemy o krok do przodu. I takim trzecim, nieraz milowym krokiem w przedszkolu, jest mówienie o Ojczyźnie. Tej dużej, tej naszej, Polsce. Jednak same mówienie to za mało. Pokazujemy mapę Polski, mapę świata, globus, symbole, uczymy słów i melodii hymnu narodowego. I siejemy kolejne ziarno na podatnej glebie dziecięcego serca. Mamy zawsze nadzieję, że wyrośnie z niego coś pięknego.

Często ostatnio słyszę, że nauczyciele biorą patriotyzm w ramki martyrologii. Być może są i tacy. Według mnie nie należy jednak całkowicie się od niej odciąć. Trzeba też pokazywać cierpienie żołnierzy i wielu cywili, którzy oddali swoje życie za Ojczyznę. Jak do tego nawiązywać? Ja robię to zawsze poprzez spacer w dwa miejsca – jedno to pomniki, przy których zapalamy znicz i czytamy wspólnie co tam jest napisane, a drugie to wizyta na cmentarzu. Chwila ciszy i zapalenie światła żołnierzom. Nawet w tych sytuacjach nie potrzeba słów. Do dzieci to bardzo trafia. I wiem to. Do dziś wspominają to dzieci, jak i rodzice.

Na chwilę przerywam pisanie. Zerkam na FB. Czytam komentarz nauczycielki polonijnej: Patriotyzm też może być fajny i kreatywny, prawda? Prawda, pani Moniko! I takie same mam zdanie. Wychowanie patriotyczne ma być fajne i kreatywne. I do tego trzeba dążyć. Co zatem robić? Drodzy nauczyciele, ja doskonale wiem, że Wy wiecie i niejednym pomysłem możecie mnie zaskoczyć. I nie chcę Was pouczać czy udawać znawcę. Ja chcę tylko pokazać, co ja robię. Hmm… i tak myślę, od czego zacząć. I powiem Wam jedną rzecz. I nie będzie to kryptoreklama. Wszystkie te działania czerpię ze skarbnicy pomysłów, jakie zawarte są w zadaniach proponowanych w Międzynarodowym Projekcie Edukacyjnym Piękna Nasza Polska Cała. I tam tak naprawdę jest wszystko. I zachęcam do tego, by niezależnie od tego, czy ktoś realizuje projekt, czy też nie, by właśnie stamtąd czerpać pełnymi garściami.

Chcę tylko podzielić się jednym pomysłem. W tym roku podjąłem się realizacji innowacji pt. Obiady czwartkowe, czyli krótkie spotkania z historią. W wybrane czwartki miesiąca chcę, trochę jak Stanisław August Poniatowski, rozmawiać z dziećmi. Będę przybliżał im tematykę z szeroko rozumianym patriotyzmem.

I na koniec rzecz najważniejsza. Podziękowania. Dla Was, Drogie Nauczycielki i Drodzy Nauczyciele. Wiem, że każdego dnia siejecie w sercach naszych dzieci te malutkie ziarenka patriotyzmu, wzmacniacie więzy rodzinne z domem rodzinnym, miejscem zamieszkania i Ojczyzną. Dziękuję za wszystkie podejmowane inicjatywy. Dziękuję za udział w Międzynarodowym Projekcie Edukacyjnym Piękna Nasza Polska Cała. Dziękuję za zakup i podzielenie się swoją opinią o naszej publikacji. Zachęcam do dzielenia się swoimi pomysłami dotyczącymi realizacji edukacji patriotycznej, jak i efektami pracy z naszymi scenariuszami, piosenkami i wierszami.

________________________________________________________________
Łukasz Kiełbasa,
Nauczyciel Wychowania Przedszkolnego w Przedszkolu Małych Odkrywców w Piaskach.

Pomysłodawca i współautor publikacji „Piękna nasza Polska cała”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.